Latarnik

Latarnia morska
Dawno, dawno temu, na MAŁEJ, szarej wyspie nie było latarnika.

Skawiński
STARY Polak przyszedł do biura konsula Stanów Zjednoczonych. CHCIAŁ dostać pracę w BIAŁEJ latarni morskiej.
– Jak się pan nazywa? – zapytał konsul.
– Skawiński – odpowiedział mężczyzna.
– Ile ma pan LAT? – zapytał konsul.
– Mam prawie siedemdziesiąt LAT – odpowiedział Skawiński.
CO pan robił w swoim życiu? – zapytał konsul.
– Pracowałem w wielu miejscach – odpowiedział Skawiński. – Szukałem ŻÓŁTEGO złota w Australii. Szukałem diamentów w Afryce. Prowadziłem GOSPODARSTWO w Ameryce, ale zostało zniszczone.
Handlowałem w Ameryce Południowej, ale spotkało mnie nieszczęście. Mój BRĄZOWY statek rozbił się na RZECE Amazonce. Byłem bezradny w ZIELONYM LESIE.
Pracowałem też na DWÓCH statkach. Łowiłem także szare WIELORYBY.
Teraz CHCĘ spokoju – powiedział Skawiński.
– Dobrze. Dam panu tę pracę. Może pan zacząć od razu – powiedział konsul.

Pan Tadeusz
JEDNEGO DNIA razem z paczką JEDZENIA Skawiński dostał wyjątkową książkę. To była ważna polska książka – Pan Tadeusz. Zaczął czytać i zasnął.
BIAŁE mewy obudziły Skawińskiego. CHCIAŁY JEDZENIA. Skawiński dał im BRĄZOWY CHLEB. Potem wrócił do czytania i znowu zasnął.

Wypadek
Usłyszał głos:
– Obudź się – powiedział John, STRAŻNIK portowy.
– Nie zapaliłeś BIAŁEJ latarni. Szary statek się rozbił. Masz szczęście, że nikt nie UMARŁ. Jesteś zwolniony – powiedział STRAŻNIK.

Koniec
Skawiński musiał wyruszyć w NOWĄ podróż. Tym razem miał ze sobą JEDNĄ polską książkę. Przypominała mu ten JEDEN kraj – Polskę.

Historia rozgrywa się w latach 70. XIX wieku, niedaleko Panamy.
Na MAŁEJ wyspie nie było latarnika.

KTO przybył na wyspę?
Prawie 70-letni Polak o imieniu Skawiński zaczął pracować jako latarnik.

DLACZEGO życie Skawińskiego było trudne?
Opuścił Polskę i dużo podróżował. Był SAMOTNY. Spotkał go w życiu ZŁY los.
Szukał złota w Australii, pracował jako GÓRNIK w kopalni diamentów w Afryce.
Przez pewien czas pracował na GOSPODARSTWIE w Stanach Zjednoczonych, ale ziemia była sucha, nie padał DESZCZ, więc musiał zamknąć GOSPODARSTWO.
W Ameryce Południowej pracował jako handlarz, ale jego łódź rozbiła się na RZECE Amazonce.
W USA pracował jako kowal, ale jego warsztat spłonął.
Był też MARYNARZEM lecz jego statek został zniszczony.
CZUŁ SIĘ nieszczęśliwy i zmęczony życiem. CHCIAŁ zostać latarnikiem, żeby w końcu znaleźć spokój.

CO było w paczce?
PEWNEGO DNIA, w paczce z JEDZENIEM, Skawiński znalazł polską książkę. Latarnik był bardzo wzruszony i SZCZĘŚLIWY. Nie widział swojej ojczyzny ani nie słyszał polskiego języka od 40 LAT. Od razu zaczął czytać książkę.
Był to Pan Tadeusz – książka, która pokazuje ducha narodu polskiego. Skawiński zasnął podczas czytania.
WIATR wpadł do latarni. Skawiński czytał, a potem zamknął oczy i MARZYŁ o swojej ojczyźnie.

CO stało się dalej?
Niestety, wspomnienia ojczyzny sprawiły, że Skawiński zapomniał zapalić latarnię.
STRAŻNIK portowy John obudził Skawińskiego.
– Czy jest pan CHORY? – zapytał John.
– Nie – odpowiedział latarnik.
– Statek się rozbił, bo nie zapalił pan latarni. Ma pan szczęście, że nikt nie zginął, ale stracił pan pracę – powiedział STRAŻNIK portowy.

JAK zakończyła się historia?
Skawiński musiał zostawić pracę latarnika. Musiał szukać nowego miejsca. W kolejną podróż zabrał ze sobą polską książkę. Nie czuł się już SAMOTNY.

Ta historia wydarzyła się w latach 70. XIX wieku.

Latarnia morska

Dawno temu, na MAŁEJ wyspie niedaleko Panamy, szukano nowego latarnika.
Praca latarnika jest TRUDNA i SAMOTNA. Codziennie robi to samo i pracuje sam. Tylko MAŁA łódź z jedzeniem przypływa raz dziennie.

Skawiński

STARY Polak, Skawiński, zgłosił się, żeby pracować w latarni. 40 LAT wcześniej opuścił swoją ojczyznę. Dużo podróżował. Jego życie było pełne TRUDNYCH doświadczeń.

Historia życia Skawińskiego

Wyjechał z Polski po powstaniu listopadowym. Brał udział w walkach o wolność w Hiszpanii, na Węgrzech i w Stanach Zjednoczonych. PRÓBOWAŁ też pracować w różnych miejscach.
Szukając szczęścia, wydobywał złoto w Australii i pracował w kopalni diamentów w Afryce.
Przez pewien czas prowadził GOSPODARSTWO w Kalifornii w USA, ale musiał ją zamknąć z powodu suszy.
PÓŹNIEJ PRÓBOWAŁ handlować z dzikimi plemionami w Ameryce Południowej. Niestety, spotkało go nieszczęście – jego łódź rozbiła się na RZECE Amazonce. Był bezbronny i prawie nagi. Przez kilka tygodni błąkał się po LESIE.
W USA w Arkansas założył kuźnię, ale znów miał pecha – jego warsztat spłonął.
Był też MARYNARZEM na statku pływającym między Ameryką a Europą. Pracował także jako harpunnik na statku wielorybniczym, ale oba statki uległy katastrofie.
MARZYŁ o spokoju i bezpieczeństwie. Wierzył, że praca w latarni morskiej spełni jego marzenia na stare LATA.

Pan Tadeusz

PEWNEGO DNIA razem z paczką JEDZENIA Skawiński dostał przesyłkę.
Był bardzo ZDZIWIONY, gdy zobaczył w środku polskie książki. Nie mógł uwierzyć w to co ZOBACZYŁ. ZAPOMNIAŁ, że wiele LAT wcześniej wysyłał pieniądze do Polskiego Towarzystwa w Nowym Jorku. Towarzystwo CHCIAŁO mu się odwdzięczyć, wysyłając polskie książki.
Latarnik był bardzo wzruszony, aż popłynęły mu łzy. Minęło czterdzieści LAT, odkąd OPUŚCIŁ Polskę i WIDZIAŁ polski język po raz ostatni.
Książką był „Pan Tadeusz” – bardzo ważny poemat dla Polaków, pokazujący ducha narodu polskiego. Skawiński płakał i był wzruszony we. Zrozumiał, że jest bardzo SAMOTNY i że prawie ZAPOMNIAŁ o swojej ojczyźnie.
Zamknął oczy i w myślach wrócił WE ŚNIE do swojej MAŁEJ, RODZINNEJ WIOSKI. ZOBACZYŁ polskie krajobrazy. Przypomniał sobie swoje dawne życie. POCZUŁ, że Polska jest bliżej niż kiedykolwiek.

Wypadek

Gdy ŚNIŁ o Polsce ZAPOMNIAŁ zapalić światło w latarni.
Nagle usłyszał głos:
– Czy jest pan CHORY? – zapytał STRAŻNIK portowy John.
– Nie – odpowiedział Skawiński.
– Wczoraj nie zapalił pan latarni. Przez to statek się rozbił. Ma pan szczęście, że nikt nie UMARŁ. Ale stracił pan pracę – powiedział STRAŻNIK.

Koniec

NASTĘPNEGO DNIA Skawiński musiał opuścić latarnię i wyruszyć w nieznane.
Zabrał jednak ze sobą polską książkę, którą trzymał mocno przy sercu.
Nie CZUŁ SIĘ już SAMOTNY. CZUŁ, że zabiera ze sobą kawałek Polski.

Przejdź do treści